Szczupak - "herbowa" ryba Irlandii
Irlandia należy do tych krajów, które są szczególnie chętnie odwiedzane przez wędkarzy. Położona na zachodnich peryferiach Europy i zwana (z racji wilgotnego atlantyckiego klimatu) "Zieloną Wyspą" słynie przede wszystkim z gigantycznych szczupaków, żyjących w wodach takich jezior, jak Lough Erne, Lough Corrib, Lough Derg, w rzece Shannon czy niezliczonej liczbie małych zbiorników rozsianych wśród malowniczych wzgórz i łąk. Szczupak nie jest wprawdzie w Irlandii gatunkiem rodzimym, gdyż został do jej wód wprowadzony najprawdopodobniej w okresie średniowiecza, jednak środowisko naturalne irlandzkich jezior okazało się wprost idealne dla rozwoju tej wspaniałej ryby, która osiąga tu w szybkim tempie niezwykłe przyrosty masy. W ostatnich lata wyspa stała się niezwykle modna wśród europejskich łowców esoxów, a w okresie majowym można spotkać tu co roku nawet najsłynniejszego z nich - samego Bertusa Rozemeijera! Trudno bowiem o inne miejsce, gdzie szansa na seryjne łowienie okazów tego gatunku byłaby podobnie duża.
Moy i inne rzeki łososiowe
Ale Irlandia nie tylko szczupakiem stoi. Tutejsze rzeki w pewnych okresach roku aż kipią od srebrzystych atlantyckich łososi. Miejscowi traktują je oczywiście bardzo prestiżowo i lubią poławiać różnymi sportowymi metodami, jednak ilość ryb jest tak duża, że również przyjezdni wędkarze mają zawsze duże szansę na spektakularne sukcesy. Do legendarnych już łososiowych rzek należy choćby Moy, opisywana wielokrotnie na łamach renomowanych europejskich czasopism wędkarskich. Niemniej rzek o podobnej zasobności w łososie jest w Irlandii naprawdę znacznie więcej. Wytrwali łowcy mogą przy użyciu dwuręcznej muchówki czy spinningu przeżyć niejedną emocjonującą chwilę i pokosztować przy tym prawdziwych kulinarnych specjałów, przyrządzanych z własnoręcznie złowionych, dzikich i dorodnych przedstawicieli gatunku salmo salar.
Feroksy i "zwykłe" pstrągi
No i wreszcie pstrągi potokowe. W rzekach jest ich sporo, jednak przeciętnie łowi się małe i średnie sztuki. Ale za to w jeziorach ... Kilka z nich to naturalne estuaria dzikich jeziorowych potokowców, dorastających w ich toni do iście imponujących rozmiarów. Ryby te nie są wprawdzie łatwe do złowienia, jednak przy zastosowaniu odpowiedniej na daną porę roku metody i zasięgnięciu porady doświadczonego przewodnika każdy wędkarz ma szansę na przeżycie prawdziwej przygody życia. Najsłynniejszym chyba łowiskiem wielkich pstrągów jest jezioro Corrib, kryjące w swych rozległych wodach wiele prawdziwych złocistych kolosów. Ryby przekraczające 10 funtów (koło 5 kg) masy tworzą osobną kategorię i są nazywane feroksami. Nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać, że złowienie feroksa to dla każdego irlandzkiego wędkarza niezwykły prestiż i powód do dumy.
W morzu
Poza rybami słodkowodnymi Irlandia ma do zaoferowania wiele atrakcji na morzu. W przybrzeżnych wodach Atlantyku czy Morza Irlandzkiego poławia się na przykład piękne, bardzo sportowe rdzawce (nawet z brzegu, stojąc na urwistych skałach). A jeśli skorzystamy z pomocy doświadczonego szypra, może on nas łodzią zawieźć na łowisko, gdzie przy odrobinie szczęścia zaliczymy jeszcze bardziej egzotyczne gatunki, jak konger, płaszczka czy rekin błękitny. Otoczka wędkarskiego urlopu jest tu również niepowtarzalna. Każdy wieczór można spędzić w prawdziwym irlandzkim pubie, popijając najsłynniejsze piwo świata z browaru Guinness'a i słuchając na żywo pięknej irlandzkiej muzyki. A jeśli zapragniemy zrobić sobie dzień przerwy od wędkowania, możemy zwiedzić jeden z bajkowych irlandzkich zamków lub spojrzeć na ocean z wysokich klifów Moher. Po takich przeżyciach nie pozostanie nam nic innego, jak powiedzieć sobie w duchu: "Kocham Cię Irlandio!"