Wędkarstwo w Kanadzie Flaga Kanada
Kanada jest jednym z najatrakcyjniejszych wędkarsko krajów świata. Wspaniałe warunki naturalne: wielka ilość wód śródlądowych, w szczególności kryształowo czystych polodowcowych jezior oraz wartkich rzek i strumieni, a także niezwykle długie i urozmaicone wybrzeże morskie sprawiają, że w Kraju Kolonowego Liścia można śmiało realizować najskrytsze wędkarskie marzenia.
Łososie i spółka
Na wschodzie kraju i w krainie Wielkich Jezior poławia się przede wszystkim introdukowane do jezior pacyficzne łososie, a ponadto wielkie pstrągi tęczowe, szczupaki oraz muskie, a także walleye (odpowiednik europejskiego sandacza) i bassy. W centrum Kanady, w ukrytych wśród lasów licznych jeziorach i rzekach, z powodzeniem poluje się na różne gatunki pstrągów i palii oraz lipienie. Niemal wszędzie spotkać można też północną odmianę szczupaka. Na zachodzie kraju, w prowincji Kolumbia Brytyjska, łowi się zarówno w rzekach i jeziorach, jak i w Oceanie. To miejsce słynie przede wszystkim z niespotykanej gdzie indziej obfitości wspaniałych pacyficznych łososi, wśród których rozróżniamy 5 podgatunków: czawycza (king salmon), nerka, coho, gorbusza i keta. Poławia się je bardzo urozmaiconymi technikami: na spinning, trolling, sztuczną muchę, metodą gruntową na ustawiane w nurcie turbinki w rodzaju spinn-glow, metodą spławikową a nawet na przynęty naturalne (np. filety ryb). Na wędkę trafiają też niezwykle silne, dwuśrodowiskowe tęczaki zwane steelhead'ami. W słonej wodzie Pacyfiku poławia się wielkie halibuty, oceaniczne dorsze czy snapper'y. Olbrzymią atrakcją wód Brytyjskiej Kolumbii są też gigantyczne, dorastające do kilkuset kilogramów jesiotry (złowienie sztuki ponad stukilogramowej nie należy do rzadkości). Z kolei w wodach Dalekiej Północy żyją niezwykle silne palie jeziorowe (salvelinus namaycush), dorastające do 30 kilogramów, a także przepięknie ubarwione "dolly varden". Jest też mnóstwo arktycznych lipieni i szczupaków.
Spokój nad wodą i zero tolerancji dla kłusowników
Niemal wszędzie znajdziemy cudowną, nieskażoną przyrodę, kojącą ciszę, bezkresne, pełne zwierzyny lasy oraz niezwykle sympatycznych, kochających wędkarstwo ludzi. Gęstość zaludnienia na kilometr kwadratowy jest w Kanadzie bardzo niska, dlatego poza obszarem Wielkich Jezior bez trudu można znaleźć takie łowisko, gdzie będziemy mogli wypocząć w całkowitym odosobnieniu. W Kanadzie jak mało gdzie dba się o środowisko naturalne, a przepisy nie są pustą literą prawa. Za ich nieprzestrzeganie grożą naprawdę surowe konsekwencje, a o toleracji dla przestępców nie ma mowy. Dzięki temu zarówno miejscowi, jak i przyjezdni wędkarze mogą cały czas czerpać coś dla siebie z tego nieprzebranego bogactwa. Słowem wyjazd na ryby do Kanady to przygoda życia i prawdziwe spełnienie dla europejskich wędkarzy.

Podróże po Polsce