O ŁOWISKU W PIGUŁCE
Gdzie to jest?
Łowiska rzeczne i jeziorowe w południowo-zachodniej Grenlandii, oddalone o ok. 4 godziny rejsu statkiem od Sisimiut plus ok. 5 godzin lotu z Kopenhagi (z przesiadką w Kangerlussuaq).
Zobacz na mapie
Jakie ryby?
Polecamy na połów palii alpejskiej (od czerwca do września).
Dostępność łowiska
W rzekach Grenlandii wędkujemy z brzegu lub brodząc w wodzie (niezbędne są wodery lub spodniobuty). Osoby zdecydowane na poznawanie codziennie nowych odcinków rzek powinny być przygotowane na marsz po dość trudnym terenie (pagórki, mokradła).
Rekomendowane metody połowu
Spinning z użyciem błystek obrotowych, woblerów bądź przynęt gumowych. Rekomendujemy zdecydowanie żyłkę, gdyż plecionka ulega łatwo przetarciu na kamieniach w trakcie holu. Sztuczna mucha - nimfa, streamer lub powierzchniowe pianki. Wędka i kołowrotek klasy 5 lub 6. Mocny przypon z żyłki (np. 0,30 mm).
Limity i ograniczenia
Spinningiści mogą wędkować tylko na przynęty uzbrojone w pojedyncze, bezzadziorowe haki. Ryby zabiera się tylko do bieżącego spożycia.
Zakwaterowanie
Namioty w bazie Erfalik. Posiłki i kuchnia w drewnianym baraku. Więcej informacji obok.
GŁÓWNE ATUTY OFERTY
tereny niezamieszkałe
dzika przyroda podbiegunowa
fascynujące krajobrazy, góry
tysiące ryb wchodzących do rzek z oceanu
doskonałe brania na muchę i spinning
życie w obozie, blisko natury
CO OPRÓCZ ŁOWIENIA?
Dodatkowo możliwość zwiedzenia jednego z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc na świecie (pływające góry lodowe, wieloryby, lodowce, kultura Eskimosów).
OBEJRZYJ REPORTAŻ
Zapraszamy do obejrzenia reportażu zdjęciowego z wyprawy na Grenlandię, która odbyła się w lipcu 2011 roku. fishingexplorers.com
TO WARTO WIEDZIEĆ
Grenlandia (Nuuk)
Język
duński oraz inuicki
Waluta
korona duńska
Prąd w sieci
230 V (3-bolcowa wtyczka - duńska)
Szczepienia
nie wymagane
Temperatury
dla Nuuk: lato: od 3 ºC do 10 ºC, zima: od - 10 ºC do - 5 ºC
Najlepszy czas na podróż
od połowy lipca do mniej więcej połowy sierpnia
Czas
zima: -4 godz. (od czasu obowiązującego w Polsce), lato: -3 godz. (od czasu obowiązującego w Polsce)
Wizy
brak
Ruch drogowy
prawostronny
REPORTAŻ W PRASIE
Grenlandia kraina czarów
(fragment artykułu z magazynu „Wędkarski Świat”)
Energicznie rozbujałem sznur mojej muchówki i posłałem sporą czarną nimfę – imitację widelnicy - w spieniony nurt kryształowo czystego potoku. Od razu nadrzuciłem linkę w górę i zacząłem obserwować jej szybki, swobodny spływ. Gdy w końcu sznur zaczął ściągać przynętę uniosłem kij w górę i poprowadziłem nimfę po skosie w stronę „mojego brzegu”. W pewnej chwili doskonale widoczna żółta linka naprężyła się i poczułem mocne szarpnięcie – coś żywego dało znać o sobie na końcu zestawu. Serce zakołatało radośnie w piersi, bo przeczuwałem, że wreszcie nadszedł ten moment, który przeżyłem już wiele razy w moich marzeniach. Z tą różnicą, że tym razem doświadczenie było realne. Nie musiałem reagować, bo wiedziałem, że w tej metodzie, dzięki oporowi zwisającego fragmentu linki, ryba zacina się sama. I nie pomyliłem się. Gwałtowny pisk kołowrotka oznajmił mi, że mam na kiju piękny okaz gatunku, która upodobał sobie najzimniejsze miejsca na Ziemi. Wędka wygięła się, a ja rozpocząłem brzegiem szaleńczą pogoń za rybą.
Artykuł prasowy „Grenlandia – kraina czarów” autorstwa Piotra Motyki mogą przeczytać Państwo w magazynie „Wędkarski Świat” (11/2011). Egzemplarze archiwalne są do nabycia w redakcji.
  Ameryka Północna Grenlandia Flaga Grenlandia
Największa wyspa świata jest nie tylko niebywałą atrakcją dla turystów, oferującą rejsy wśród gór lodowych i podglądanie życia współczesnych Eskimosów. To również jeden z ostatnich "wędkarskich rajów", pełnych dzikich, nie niepokojonych jeszcze przez człowieka ryb.
Tu są czary!
W ostatnich latach Grenlandia została odkryta dla wędkarzy. Tamtejsze rzeki i jeziora, ze względu na surowy klimat, zamieszkuje praktycznie tylko jeden interesujący wędkarsko gatunek - palia alpejska, zwana po łacinie Salvelinus alpinus, a po angielsku "arctic char" (czytaj arktik czar). Ryby te spędzają większą cześć roku w wodach słodkich, ale wiosną spływają na krótki czas do morza za pokarmem, a ich łuska nabiera wówczas srebrzystej barwy. Latem palie powracają do rzek i wędrują w górę na tarliska. Stają się znowu kolorowe - ich zielonkawe boki nakrapiane są różowymi punktami, a brzuchy mienią się żywym, ognistym pomarańczem.
Piękne zielone lato na Grenlandii. Ryby biorą, bo jakże by inaczej?
Kraina wędkarskich marzeń
Grenlandzkie palie dają się łowić zarówno na spinning, jak i na suchą muchę. Przeciętnie łupem wędkarzy padają sztuki 50-centymetrowe, które są godnymi rywalami i potrafią dać popis waleczności. Ryby większe, w przedziale 60-70 cm, trafiają się trochę rzadziej, ale praktycznie każdy wędkarz łowi po kilka takich egzemplarzy w trakcie tygodniowej wyprawy. Najwięksi szczęściarze mają przyjemność stoczenia walki (nie zawsze zwycięskiej) z okazami 80-cio i 90-cio centymetrowymi, których masa przekracza 5 kilogramów. Palie możemy porównać raczej do pstrągów (które kształtem bardzo przypominają), niż do łososi, więc proszę wyobrazić sobie łowisko, gdzie mieliby Państwo możliwość codziennego łowienia dzikich "pięćdziesiątaków" i "sześćdziesiątaków", na dodatek w dużych ilościach. To coś z sennych marzeń, a nie realnej rzeczywistości. A Grenlandia takim miejscem właśnie jest!
Srebrzysta palia niedawno weszła z oceanu do rzeki Erfalik. Wzięła na sztuczna muchę.
Obóz na pustkowiu
Eventur proponuje wyprawę w całkowicie odludne rejony Grenlandii, w południowo zachodniej części wyspy. Latem temperatura oscyluje tam w granicach 10-15 stopni Celsjusza (czasami dochodzi do 20), nie jest więc tragicznie zimno. Na miejsce dociera się najpierw samolotem (z Kopenhagi do Sisimiut, z przesiadką w Kangerlussuaq), a następnie dużym, pełnomorskim jachtem motorowym (czterogodzinny rejs wzdłuż wybrzeża). W obozie wędkarze przebywają przez tydzień nie mając żadnego kontaktu z cywilizacją (brak pokrycia sieci komórkowej, jedynie awaryjny telefon satelitarny).
Tak, jak gdybyś się znalazł w prywatnych Tatrach lub Alpach. Wokół nawet żywej duszy...
Rzeka Erfalik
Podstawowym łowiskiem w trakcie pobytu w obozie jest rzeka Erfalik. Ma ona miejscami charakter górski, a miejscami płynie spokojnie rozlewając się na dużą szerokość. Wokół rzeki rozciągają się cudowne krajobrazy - teren jest górzysty, pełno mokradeł i zielonych łąk. Rzeka Erfalik przepływa przez dwa jeziora, w których też można łowić ryby. Raz dziennie, w czasie przypływu, do Erfaliku wchodzą z morza setki świeżych wysrebrzonych palii.
Nasz szwedzki przyjaciel Sune przyjeżdża tu co roku. Grenlandia działa jak nałóg!
Łowi się je w odcinku przyujściowym. W górnej części rzeki na wędkę trafiają już ryby mniej lub bardziej kolorowe, zadomowione przez dłuższy czas w słodkowodnym środowisku. Najskuteczniejsze przynęty to nimfy, streamery i specjalne pianki (metoda muchowa), a także pomarańczowe błystki obrotowe i gumki (spinning). Palie są niewiarygodnie silne - potrafią odjeżdżać na kilkadziesiąt metrów w dół rzeki i bezpardonowo zrywać zbyt delikatne żyłki.
Palia zacięta na powierzchniową piankę (rodzaj suchej muchy) na rzece Savssanquit.
Rzeka Savssanquit
Drugą opcją jest wędkowanie na rzece Savssanquit, oddalonej od obozu o 2,5 godziny marszu przez pagórkowatą okolicę. Tam również w przyujściowym odcinku połowimy ryby srebrne, a wyżej kolorowe. Okolica jest dzika, odludna i piękna. Nie wiadomo dlaczego, ale na rzece Savssanquit ryby znacznie chętniej biorą na powierzchniowe pianki, co czyni ich łowienie bardziej widowiskowym i emocjonującym. Na wycieczkę (i w ogóle na całą wyprawę do Grenlandii) należy bezwzględnie zabrać ze sobą siatkę ochronna na głowę przeciw komarom i meszkom, których na wyspie wyjątkowy dostatek. Ale owady te są dokuczliwie jedynie przy bezwietrznej pogodzie. Gdy pojawia się nawet lekki wietrzyk - od razu znikają.
Dostępność łowiska
W rzekach Grenlandii wędkujemy z brzegu lub brodząc w wodzie (niezbędne są wodery lub spodniobuty). Osoby zdecydowane na poznawanie codziennie nowych odcinków rzek powinny być przygotowane na marsz po dość trudnym terenie (pagórki, mokradła).
Rekomendowane metody połowu
Spinning z użyciem błystek obrotowych, woblerów bądź przynęt gumowych. Rekomendujemy zdecydowanie żyłkę, gdyż plecionka ulega łatwo przetarciu na kamieniach w trakcie holu. Sztuczna mucha - nimfa, streamer lub powierzchniowe pianki. Wędka i kołowrotek klasy 5 lub 6. Mocny przypon z żyłki (np. 0,30 mm).
Limity i ograniczenia
Spinningiści mogą wędkować tylko na przynęty uzbrojone w pojedyncze, bezzadziorowe haki. Ryby zabiera się tylko do bieżącego spożycia.
Palie nabierają intensywnych barw po dłuższym pobycie w wodzie słodkiej. Są przecudne!
Zakwaterowanie i serwis wędkarski
Wędkarze kwaterują w bazie nad rzeką Erfalik. Na raz w bazie przebywa maksymalnie 12 osób. Do dyspozycji każdego z nich osobny namiot z tropikiem (śpiwór należy przywieźć ze sobą). Na terenie bazy wspólna kuchnia i stołówka (w baraku), a także prosta toaleta (tzw. sławojka). Woda pobierana jest z rzeki.
Obóz nad Erfalikiem
Kuchnia i stołówka
Na kolacji
Zapasy żywności i przygotowywanie posiłków zapewnia organizator. Wędkarzy prosi się jedynie o (niekiedy) o pomoc w drobnych sprawach związanych z obozowym życiem (np. przyniesienie wody w specjalnym pojemniku czy wyładowanie zapasów żywności z łodzi transportowej). Elektryczność z agregatu włączana jest na kilka godzin dziennie. Organizator zapewnia pełną informację wędkarską. Przeprawa przez jeziora przy pomocy blaszanych łodzi desantowych lub pontonów.
Galeria zdjęć - Grenlandia
Oferta wędkowania - Grenlandia
WIĘCEJ INFORMACJI
MACIEJ ROGOWIECKI
Przewodnik wypraw
603 820 940
maciek@eventurfishing.pl
TOMASZ WIECZOREK
Przewodnik wypraw
601 300 168
tomek@eventurfishing.pl
Termin:sezon trwa od połowy lipca do mniej więcej połowy sierpnia
Czas trwania:pobyty 9-dniowe rozpoczynające się od dowolnego dnia (7 dni pobytu w obozie namiotowym na łowisku + 2 noce w hotelu w Sisimiut)
Dojazd:we własnym zakresie – przelot do Sisimiut na Grenlandii; tam klienci odbierani są przez gospodarzy i następnego dnia transportowani łodzią do obozu wędkarskiego
Ilość uczestników:grupy liczą zazwyczaj od 8 do 12 osób i są często międzynarodowe
Zakwaterowanie:namioty 1-osobowe
Wyżywienie:2 posiłki dziennie (plus każdy przygotowuje sobie prowiant na łowisko)
Łowiska:rzeki Erfalik oraz Savssanquit
Przewodnik:zawarty w pakiecie
Cena:równowartość 2 350,- Euro* za 9 dni pobytu bez przelotu dla 1 osoby (płatność w PLN wg kursu z dnia wpłaty); aktualne kursy walut obcych znajdą Państwo TUTAJ
W cenie:
  • 7 dni w ośrodku wędkarskim + 2 noce w hotelu Sisimiut
  • transfery (w tym kilkugodzinny rejs statkiem do bazy położonej na pustkowiu)
  • minimum 6 dni wędkowania
  • namiot 1-osobowy
  • 2 posiłki dziennie (śniadania i obiadokolacje)
  • opieka przewodnika wędkarskiego/lidera grupy
  • ubezpieczenie turystyczne NNW, KL, bagaż
Spełnij swoje marzenia.


Podróże po Polsce